poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Blue butterfly










 Nie lubię powiedzenia "święta święta i po świętach". To krótkie skwitowanie ma w sobie taką okropną powierzchowność, jest powtarzane uparcie i bezmyślnie. Nie lubię go, bo odziera Święta z ich sedna, z przyczyny dla której te Święta są. A nie są tylko wolnymi dniami, dużą ilością jedzenia, całą tą magiczną i romantyczną otoczką (Boże Narodzenie) czy zajączkiem i baziami (Wielkanoc). Zastanawia mnie co by się stało gdyby zabrać wszystkie "dodatki" do Świąt, wszystkie choinki, prezenty, śnieg, ozdoby świąteczne? Czy pozbawione tego Święta nadal by ludzi cieszyły? A może w końcu każdy by dostrzegł po co te Święta tak naprawdę są?

W tym roku nie robiłam żadnych jajek, nic typowo wielkanocnego, za to jest mnóstwo świeżych kolorów. Pudełeczko jest z twardego kartonu, nigdy nie malowałam takiego dlatego byłam ciekawa jak się zachowa po nałożeniu farby, ale nie miało miejsca żadne falowanie itp. Na górze przykleiłam jeden z moich ulubionych dekorów :-)






11 komentarzy:

  1. Śliczne :) Też miałam obawy przy pracy z takim tekturowym pudełkiem, ale zachowało się przyzwoicie ;)
    Ja w świętach cenię spokój i to, że spędzam czas z najbliższymi, nic więcej mi nie potrzeba ;) dodatków nie stosuję, mieszkania nie ozdabiam, nigdy nie miałam na to natchnienia :)
    Rozejrzałam się trochę po Twoim blogu, popatrzyłam... i zachwyciłam się :) Styl Twoich prac jest bajkowy, subtelny, taki romantyczny... czuć i widać, że wiesz co robisz, znasz się na tym, i masz świetny gust! :) z wielką przyjemnością zajrzę tu do Ciebie w przyszłości, dodałam Twój blog do swojej listy, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach! Jak pięknie, uroczo i delikatnie... <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, pojawiam się znowu... :) dziękuję za rewizytę, za tyle miłych słów i motywujących słów :) czuję się naładowana pozytywną energią, a tego mi ostatnio trzeba ;)
    Pytałaś o transfery z własnym tekstem, dlatego postanowiłam umieścić tu u Ciebie moją krótką instrukcję jak to zrobić :) tak, żebyś miała ją pod ręką, może się przyda ;)
    Przygotowany w Wordzie tekst kopiuję przez printscreen - przed kopiowaniem mocno powiększam widok w Wordzie a dzięki temu, że jest to grafika wektorowa, to napis pozostaje gładki i bez pikseli.
    Później wycinam z tego zrzutu ekranu w jakimś programie graficznym (najczęściej używam IrfanView) fragment z tekstem, i zazwyczaj ten fragment przeklejam z powrotem do Worda - wtedy jest to już element graficzny, a nie tekstowy, i dzięki temu łatwiej z niego zrobić lustrzane odbicie :)
    Dzięki temu, że wcześniej był powiększony teraz mogę go dowolnie zmniejszać - im lepsza jakość tym mniej pikseli będzie widoczne. Zauważyłam, że przy robieniu printscreena przy oryginalnym pierwotnym rozmiarze tekstu (tzn. przy widoku 100% w Wordzie) później tekst traci na jakości i widać piksele.
    Gdybyś miała jakieś pytania (może coś niejasno napisałam) to chętnie pomogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Dobrze wiedzieć w razie czego :-)Wszystko jest jasne, bo kiedyś kiedyś robiłam podobnie, ale nie powiększałam go przed zrobieniem printscreen, a to jest bardzo dobra rada! :-)

      Usuń
  4. Dzień dobry Kasiu :)
    Będąc w odwiedzinach w Trzecim Pokoju u Justynki, trafiłam tutaj... Na niektórych blogach można znaleźć magiczne drzwi, by pójść dalej... Tak właśnie zrobiłam i zastałam fajne, klimatyczne i inspirujące miejsce. Będę zaglądać regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zachwycona tym pudełeczkiem - mam słabość do takiej kolorystyki, ale i do subtelności, która tutaj jest niesamowicie uchwycona! Wielkie WOW!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne pudełko!To jest właśnie to co mnie zachwyca.Uwielbiam Twój styl!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Och te kolorki :) Jak ja je lubię :) Takie delikatne i pasują wszędzie :) Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...