środa, 13 stycznia 2016

Home sweet home...


Ledwie minęły Święta, a serce i ręce już wyrywają się do wiosny. Tym razem miałam ochotę na prosty decoupage, bez żadnych ozdób, dodatków czy nawet jednej chlapniętej kropki. Białą farbę nałożyłam jak ostatnia sknera. Nawet nie polakierowałam napisu zgodnie z kodeksem dekupażysty 80 razy, ale tylko 4 ;-) Chciałam, go zostawić jak najbardziej sauté. Udało mi się?













3 komentarze:

  1. Udało się, napis jest piękny, niezmiernie romantyczny i taki cieplutki.
    Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo romantycznie.Cudownie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...