poniedziałek, 26 października 2015

Szkatułka w kropki


Korciło mnie, żeby upchnąć tu jeszcze jakiś dodatek typu koronka na dole, mały dekor na górze czy z przodu, ale...się powstrzymałam :) często najlepiej to najprościej.



Ale i tak przyznaję, że z tymi kropkami jak już wpadłam w wir to nakrapiałam jak szalona i ciężko było przestać. Wiem, że są osoby, które uwielbiają tak ozdabiać swoje prace i przy każdej kolejnej nie mogą się powstrzymać, żeby nie dodać znów tego akcentu. 










Jest to też dobra metoda, aby odwrócić uwagę oka od wyłapania krawędzi serwetki. Dopiero po spojrzeniu pod odpowiednim kątem i pod odpowiednim światłem można zauważyć granicę. Tutaj jej nie widać mimo, że wycinałam motyw wykraczając daleko poza krawędzie kwiatów.





Dopiero w trakcie edycji zdjęć zauważyłam, że nie zlikwidowałam daty w rogu ;)


4 komentarze:

  1. Jaką metodą robiłaś te kropki? Ja próbuję od dawna i ciągle mi nie wychodzą :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, na szczoteczkę do zębów nabrałam w tym wypadku trochę bitumu wytarłam nadmiar i kciukiem "przeczesałam" włoski od dołu do góry, Lepiej tego nie umiem opisać ;)

      Usuń
  2. Szkatułka jest pięknej urody :) Zazdroszczę talentu do tworzenia takich cudnych dzieł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dużej mierze to też zasługa cierpliwości, zamozaparcia i po prostu chęci stworzenia czegoś pięknego ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...