poniedziałek, 19 października 2015

Farba kredowa Annie Sloan

Słysząc wokół peany na temat farb kredowych w końcu przyszła pora, że nie mogłam się powstrzymać i je kupiłam. A właściwie na razie jedną w kolorze Old White i jasny wosk tej samej firmy.




Ale wiem już, że kolejną farbą kredową, którą kupię będzie Americana decor. I myślę, że wtedy będę mogła coś więcej o nich napisać. Na razie, po tym pierwszym razie jeszcze nie mam zdania. Ale mam zamiar wypróbować kilka ich rodzajów.

Pokusiłam się o przemalowanie pudełka na biżuterię, które kolorem zlewało się z regałem na którym stało. Oczywistym było więc, że należy dać mu drugie życie, prawda? 

Jednak smutna wiadomość jest taka, że teraz pudełko nijak mi nie pasuje jako pudełko na biżuterię. Miało wyjść białe z przecierkami, takie w stronę shabby chic. A okazało się, że kiedy radośnie zaczęłam nakładać na pudełko moją Old White to "pobudziłam" też jego brązowy kolor, który połączył się bielą i po nałożeniu trzeciej warstwy nadal się z nią mieszał! W rezultacie zamiast pięknie postarzonego pudełka w kolorze starej bieli wyszło lekko łososiowe. Trochę zrezygnowana przetarłam jeszcze krawędzie bitumem, ale z tych emocji zapomniałam zawoskować pudełko. Jeśli będzie to robiło dużą wizualną różnicę to zdjęcie po wosku wrzucę na FB.
A tymczasem zobaczcie sami co mi z tego wyszło ;)

PRZED




PO













Pomyślałam też, że skoro pudełko już i tak wygląda na mocno po przejściach to nie zaszkodzi jednak zrobić te przetarcia. Zrobione późniejszą porą, stąd światło niezbyt przyjazne.











1 komentarz:

  1. Mnie się ta kolorystyka podoba. Ale miałam kiedyś podobną przygodę z pudełkiem, którego nie mogłam zamalować na biało, bo ciągle wyłaził spod spodu brązowy barwnik. Nic się na to nie poradzi.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...